Autostopem przez buddyjskie królestwo w Indiach
Sikkim to miejsce, które wywróciło moje podróżnicze schematy do góry nogami. Ten maleńki stan w północno-wschodnich Indiach, leżący u stóp Kanczendzongi, jest jak osobne królestwo – czyste, zielone, głęboko duchowe. Przez kilka tygodni mieszkałam w klasztorze Rumtek, przemieszczałam się autostopem i lokalnymi autobusami, odkrywając klasztory, dzikie doliny, herbaciane wzgórza i miejsca, gdzie czas się zatrzymał.
To nie jest kolejny „ładny” vlog z podróży. To opowieść o spotkaniach, ciszy, buddyzmie i codzienności bez plastiku. Bez pozowania – za to z sercem.
🎥 Co znajdziesz w filmie?
– kolorowe ulice Gangtoku i lokalny targ
– buddyjskie klasztory: Sanghak Choeling, Pemayangtse, Rumtek, Ralang, Tashiding
– modlitewne flagi, duchowe rytuały i niezwykłe klasztory w Sikkimie
– jak wygląda ceremonia pogrzebu i kremacja
– wyprawę do północnego Sikkimu, aż po Zero Point (4700 m n.p.m.)
– buddyjski park z 40-metrowym posągiem Buddy w Ravangli
– życie (nie)zwykłych ludzi w Sikkimie
– codzienność bez plastiku i z uważnością, jakiej trudno dziś doświadczyć
🎥 Obejrzyj film z podróży po Sikkimie:
Daj znać w komentarzu, co najbardziej poruszyło Cię w tej podróży.
Z wdzięcznością – z Himalajów. 🙏
Różka



