Szukasz pięknych plaż na Bali, gdzie nie wpadniesz w tłum, plastik i muzykę z głośników? Oto przewodnik po plażach, które naprawdę warto odwiedzić.
Na Instagramie Bali to raj.
W rzeczywistości? Często plaże są zatłoczone, brudne, z hałasem beach barów i oceanem, w którym bardziej się brodzi niż kąpie. Ale są też miejsca, gdzie możesz się zdziwić — pozytywnie.
To przewodnik po plażach, które:
– mają sens,
– mają przestrzeń,
– i nie zrobią Ci psychicznego coco jambo z powodu hałasu, plastiku i zrujnowanych oczekiwań
1. Virgin Beach – wschodnia enklawa spokoju
Nie jest całkowicie dzika, ale wciąż pozostaje poza trasą zachodnich turystów. Moim zdaniem to jedna z tych „rajskich” plaż.
Zejście łatwe, woda czysta, fale umiarkowane, a piasek naprawdę biały (w balijskich warunkach to rzadkość).
Są tam lokalne warungi z rybą, nie ma muzyki z głośnika, nie ma tłumu jak w Padang Padang.
To dobra opcja na jeden spokojny dzień nad oceanem.
Gdzie: niedaleko Candidasy (takie kurortu, w którym nic nie ma), wschodnie wybrzeże


2. Balangan Beach – surferski klimat bez przerysowania
Plaża schowana między klifami. Z góry wygląda jak z katalogu, z dołu — toczy się tu życie surferów, ale bez nadęcia.
Zachody słońca są tu legendarne, piasek złoty, fale dość mocne, ale można się wykąpać.
W tygodniu bywa pusto, w weekendy przyjeżdżają lokalsi — i dobrze. To wciąż Bali, a nie klub wakacyjny.
Gdzie: południowy zachód wyspy
Dla kogo: lubiących naturę, fale, brak plastiku i zachody słońca z klifu
3. Gunung Payung Beach
To jedna z tych plaż, na które schodzi się długo, ale nikt Ci nie mówi, że warto.
Nie ma tu leżaków, nie ma barów, nie ma muzyki. Czasem są warany. I ocean. Czysty, spokojny, z pięknym kolorem.
Weź ze sobą wodę, koc, książkę. I zostań do zachodu.
Gdzie: Uluwatu, ale bocznie

4. Amed – nie plaża, ale klimat
W Amed nie znajdziesz białego piasku ani fal do bodyboardu.
Ale za to dostaniesz:
– ciszę,
– wulkaniczny brzeg z czarnym piaskiem,
– zachód słońca nad wulkanem Agung,
– i snorkelling prosto z plaży (rafy! ryby! wrak japońskiej łodzi!).
Nie dla każdego. Ale jeśli szukasz wybrzeża bez instastory – Amed jest tym miejscem.
Gdzie: północno-wschodnie Bali


5. Nyang Nyang Beach
Można się pokusić o stwierdzenie, że Nyang Nyang Beach to jedno z najbardziej dziewiczych i niedotkniętych miejsc w Uluwatu, zanim nie wjadą tam koparki.
1,5 kilometra białego, miękkiego piasku i turkusowa, czysta woda — bez leżaków, beach clubów, muzyki i tłumów. Serio. Dlaczego wciąż jest tak spokojna?
Bo żeby się tam dostać, trzeba się trochę postarać i napocić… Zejście na plażę to konkretna liczba schodów, ale właśnie dlatego plaża zachowała swoją dzikość i spokój.
Brzegi otaczają zielone klify, nie ma tu warungów ani sprzedawców z kukurydzą, czasem spotkasz jednego lokalnego surfera albo podróżnika z matą. I nic więcej. Jeśli chcesz spędzić pół dnia prawie w samotności, słuchając tylko fal – to Twoje miejsce.
Ale zabierz wodę!
Gdzie: południe wyspy, klify Uluwatu





