łatwy trekking w nepalu

10 PORAD NA TREKKING DOOKOŁA ANNAPURNY

Udostępnij dalej ╰┈➤

Annapurna Circuit Trek mianowany jest jednym z najpiękniejszych treków górskich na planecie. Nic dziwnego, że marzysz o nim i Ty. Gdy już będziesz mieć listę do spakowania, plan na wyjazd i właśnie przyjdzie ci myśl, o czym jeszcze powinieneś pomyśleć przed trekkingiem dookoła Annapurny – ten wpis jest dla Ciebie.


Porady, które tutaj daję są nieco randomowe, ale kilka z nich uratowało mi dupkę (albo żołądek) na trasie! Jak w takim razie przygotować się na trekking dookoła Annapurny? Jeśli jeszcze nie widział_ś mojego filmu, gdzie pokazuję dzień po dniu jak wygląda trek ACT zapraszam TUTAJ. My szliśmy w połowie maja.

10 tipów na trekking dookoła Annapurny:

1. Nie kupuj drogich ciuchów w Polsce

Chcesz jechać na trek w Himalaje, ale nie masz budżetu na te wszystkie fancy sportowe ubrania w góry? No problem! Wszystko kupisz na Thamelu w Kathmandu albo…. wypożyczysz!
O jakość zapytasz. Szczerze mówiąc mam do dziś kurtkę z jakiegoś podrabianego North Face z Nepalu sprzed 12 lat i sprawuje się świetnie. Nie są to jakieś top designerskie ciuchy, ale spełniają swoją funkcję. Za dobrą cenę.

Na Thamelu kupiłam: polar, raki, skarpety, butelkę na wodę z filtrem, czapkę, rękawiczki. A najlepszy motyw: możnawypożyczać: buty, kurtki, śpiwory, plecaki, kijki.. Ja wypożyczyłam śpiwór (koniec końców użyłam go tylko RAZ w Thorong Pedi, bo na całej trasie były ciepłe koce no i ciepły chłopak:) i raki za dolara dziennie. Piotrek to samo plus plecak 50l.

Wszystko to w super sklepie SPORTSWEAR INTERNATIONAL na Thamelu, który prowadzi rodzinka Tybetańczyków.

P.S. Potem ubrania i sprzęt można odsprzedać. Na grupach FB albo… z powrotem w sklepie!

Thamel to kopalnia tanich ubrań trekkingowych

2. Weź pizzę 'na wynos’ w Thorong Pedi

Thorong Pedi to ostatnie miejsce przed wielkim dniem wyprawy na przełęcz Thorang La Pass. Ok, jest jeszcze dalej High Camp (następna porada), ale w Thorong Pedi masz szansę na nocleg, ciepło i spore menu. W Thorong Pedi polecam spać w Thorong Pedi Base Camp Lodge. W całej mini wiosce są trzy noclegownie i nawet w sezonie nie powinien być problem z pokojem, natomiast Base Camp Lodge ma super social z ciepłym piecem i ekstra widokiem.

Ah co to było za uczucie, gdy w końcu doszliśmy do Thorong Pedi po stresującej trasie ze spadającymi skałami (mówię o tym na filmie też) i zamówiliśmy przepyszny dal bhat za 800 rupii! I wtedy zobaczyłam, że cała ekipa Holendrów zamawia pizze na wynos. Jak? Po co?

Otóż na trasie następnego dnia przez około osiem może dwanaście godzin nie będzie na trasie żadnego sklepu! A na tym etapie, o ile nie zrobiliście sążnych zapasów, nie ma już z czego robić kanapek. Więc, za inspiracją, zamówiłam nam po pizzy!

Radość i ulga, że jest coś do zszamania, co ma ser i gluten, na przełęczy ponad 5000 m n.p.m jest nieopisane!

P.S. Miejcie ze sobą jakiś woreczek na spakowanie tej pizzy.

chill w słoneczku na hamaczkach w Thorong Pedi

3. Butelka z filtrem, czyli skąd brać wodę na treku?

Najlepiej mieć butelkę z filtrem (można kupić na Thamelu) w stylu lifestraw. Najbardziej oszczędne i ekologiczne. Sporo ludzi miało tabletki odkażające, ale a) trzeba poczekać z wypiciem b) trzeba mieć butelkę do tego. Kupowanie wody na trasie jest dość kosztowne plus znowu – ten plastik ktoś będzie musiał posprzątać.
Dlatego butelka z filtrem to moim zdaniem najlepszy pomysł. Mieliśmy na dwie osoby jedną taką 600 ml i uważam, że moglibyśmy mieć taką po jednej na głowę. Za to wodę piliśmy zewsząd, z kraników w wioskach, z potoków, a nawet ze śniegu podczas schodzenia z Thorong La.

Poczekamy aż pani skończy myć włosy i nabierzemy wody!
Nasza butelka z filtrem zawsze na wierzchu.
TIP: karabińczyki przy plecaku!

4. Kup raczki!

Kosztują może ze 100 rupii (4 zł), a mogą uratować życie, bo na przełęczy szczególnie rano jest stromo i bardzo ślisko. Koniecznie

5. Weź opaskę na kolano

Nigdy nie miałam problemów z kolanami, a tu ups! i rankiem na wejściu do High Camp, na oblodzonym kamieniu, poślizgnęłam się i wyskoczyła mi rzepka. Całe szczęście ktoś miał opaskę uciskową i taką wkładaną na kolano.
Sam trek nieźle daje w kolana, więc po prostu rozważ czy nie wziąć takiego wsparcia.

Na Thorong La Pass trafiłam na pielęgniarkę, która zaopiekowała się moim kolanem.

6. Rozważ spanie w High Camp

Gdybym szła jeszcze raz, tak bym zrobiła. Odpoczynek, picka i czilerka w Thorong Pedi, a potem podejście w ciągu dnia do High Camp. Jednak rano to jest hardkor wspinać się tam, plus trzeba wstać tak po czwartej.
W High Camp jest kuchnia i mała restauracja, a warunki są nieco prostsze… o ile się w ogóle da 😀
UWAGA: High Camp to tylko jedna noclegownia, więc jeśli jest turbo sezon można podpytać w w Thorong Pedi (albo na grupie na FB!), czy jest miejsce na nocleh.

7:30 wspinamy się coraz wyżej zostawiając budynek High Camp za nami
Robi się coraz cieplej. Za chwilę będę już w samym T-shircie. Nie zapomnijcie o kremie UV!!

7. Miej okulary z UV!

Ja swoje kupiłam w Manang i świetnie się sprawdziły, więc nie musisz wydawać kilkuset złotych, jednak ślepota śnieżna to nie żart. Zobacz też czy słońce „nie wchodzi bokiem” w okulary. Także fancy Dolce Gabanna zostaw na jakieś francuskie riwiery a ty miej porządne przeciwsłoneczne okulary!

8. Pij wodę! No serio…

Wydawałoby się, że podczas takiego wysiłku chce się pić, ale… jednak nie bardzo. 3-4 litry to konieczność na takiej wysokości. Odwodnienie może być mega niebezpieczne, więc po prostu pamiętaj, żeby pić nawet jak się nie chce.

9. Nie śpij sam(a)…

Zaproś do swojego śpiworka albo pod kocyk… swoje sprzęty elektroniczne, telefon i baterię. Tea house’y nie są ogrzewane i na pewnej wysokości może ci wszystko zamarznąć nad ranem.
Aha! Butelkę z wodą też ogrzej pod kocykiem 🙂

10. Nie spiesz się…

W Manang koniecznie zrób dzień wolny na aklimatyzację. Zrób jeden z treków: na dwa dni na Tilicho Lake, do jaskini Milarepy albo do Ice Lake. W Manang też kupisz ostatnie niezbędne rzeczy, napijesz się kawy z ekspresu i zjesz brownie 🙂 To super miasteczko na górski chill! I pamiętaj, że niespieszność jest kluczem do dobrej aklimatyzacji

Tak, 10 brzmi w tytule dobrze, ale jeszcze dodam….

11. Dołącz do grupy na FB!

Bardzo polecam grupę Annapurna Circuit Trek , gdzie ludziska codziennie publikują posty o warunkach na szlaku, o miejscówkach i szybko odpisują na wiadomości. Najszybciej stamtąd dowiesz się, gdzie akurat był landslide, albo czy wyżej jest widoczność i pogoda czy jednak lepiej przeczekać jeden dzień w Manang.

Jeśli był_ś na trekkingu dookoła Annapurny i jeszcze coś ci przychodzi do głowy – podziel się w komentarzu!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry